reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Evertiq Komponenty | 04 stycznia 2019

Wyświetlacz segmentowy energooszczędniejszy niż E-papier

Szwedzki startup rdot stworzył ciekawy wyświetlacz, który konkurować może z E-Ink przy wyświetlaniu prostszych danych i obrazów, opartych na segmentach. Zużywać ma mniej energii niż E-Ink, oferując przy tym kilka dodatkowych korzyści, jak np. zmiana koloru.

Szwedzki startup rdor, mieszczący się w Gothenburgu, istniejący od zaledwie dwóch lat, stworzył niezwykły segmentowy wyświetlacz, oparty na materiałach elektrochromowych i przewodnikach organicznych. Wyświetlacz zbudowano na giętkim podłożu PET, tworząc urządzenie o ultra-niskim zużyciu energii. Wyglądem przypomina nieco wyświetlacze typu E-Ink. Całość ma grubość zaledwie od 100 do 200 um. Może być wyprodukowany stosunkowo tanio, jak podają twórcy. Dobrze odnajdzie się zarówno w szybkim prototypowaniu, jak i urządzeniach produkowanych na masową skalę. Od wyświetlaczy E-Ink różni się sposobem działania. E-Ink jest prawdziwie bistabilny, tzn nie wymaga energii do podtrzymania energii. Wyświetlacz rdot jest pół-stabilny, tzn wymaga okresowych impulsów, które odświeżą obraz, gdyż ten z czasem zanika. Jednak możliwe jest też dzięki temu sterowanie kolorem, co stanowi zaletę nad wyświetlaczami E-Ink. Pomimo jednak tej cechy, związanej z zasadą działania, wyświetlacze rdot mają zużywać znacznie mniej energii, niż E-Ink. Dzięki odpowiednim zabiegom, twórcom udało się zmienić okres pół-stabilny z kilku minut do nawet dni. Projektanci zyskują też większą kontrolę nad wyświetlanym obrazem, który można przełączać szybko i sprawnie. W przypadku danych odświeżanych znacznie rzadziej, można pozostać przy mniej częstych impulsach sterujących. Co więcej, możemy w dużym stopniu sterować wyświetlanym obrazem w zakresie koloru, kształtów, a nawet przezroczystości, jak podają twórcy. Niskie zużycie energii jest więc możliwe dzięki umiejętnemu operowaniu procesami produkcji tych wyświetlaczy. Możliwe jest też stworzenie dowolnego wzoru i układu, a aktywacja poszczególnych segmentów nie wymaga wiele energii, w przeciwieństwie do tego co oferują wyświetlacze E-Ink, w zakresie energochłonności. Choć tu sporo zależy od aplikacji, jak podają twórcy, np. w przypadku aplikacji o częstej zmianie obrazu zużycie będzie większe. Wyświetlacze E-Ink wymagają pełnej aktywnej matrycy, zaś wyświetlacze rdot nie. Wpływa to więc nie tylko na zużycie energii, ale też jego koszt. Dodatkową zaletą jest brak ITO. Wyświetlacze rdot są w całości wykonane z materiałów organicznych. Przykładowy wyświetlacz o 21 segmentach (3 cyfry po 7 segmentów), o powierzchni 2.1 cm2, przy zasilaniu impulsowym 3 V, zużywa średnio 1.26 mJ, przy odświeżaniu obrazu co 3 godziny.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 21 2019 15:49 V14.1.4-2