reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© iFixit Komponenty | 01 września 2014

Rozbiórka: Projekt Tablet Tango

Początek był niezły. Później zaczęło się robić gorzej. Z pozoru prosta konstrukcja okazała się być skomplikowaną. Widać też pewne powiązania z Nexusem 7. A jak wyglądają funkcje dokładnego śledzenia w 3D?

Grupa iFixit rozebrała urządzenie o nazwie „Project Tango Tablet”. To urządzenie stworzone przez Google, a konkretniej jednostkę ATAP („Advanced Technology And Projects”), dawniej Motorola. Urządzenia te mają wyróżniać się bardzo dobrymi możliwościami śledzenia w przestrzeni trójwymiarowej (na co sugeruje nawet logo urządzenia). Projekt Tango obejmuje nie tylko opisywany dziś tablet, lecz też smartfony. Wracamy jednak do naszej rozbiórki. Na stół trafił model NX-74751 o parametrach:
  • 7-calowy wyświetlacz HD o rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli,
  • kamera przednia rejestrująca w kącie 120 stopni
  • kamera tylna (4 Mpx) rejestrująca obraz w kącie 170 stopni, z dodatkową funkcją śledzenia ruchu + projektor IR,
  • czterordzeniowy procesor NVIDIA Tegra K1 o częstotliwości taktowania 2.3 GHz,
  • 4 GB pamięci RAM,
  • 128 GB pamięci wbudowanej, rozszerzalnej przez karty mikroSD.
Warto zwrócić uwagę, że tablet nie ma jednakowej grubości na całej powierzchni. W dolnej części jest szczuplejszy, niż w górnej. Być może to efekt zastosowania dość niecodziennych kamer (szerokokątnych) i funkcji śledzenia oraz projektora. Urządzenie otwieramy dość prosto. Nie ma tu setek gramów kleju, jak w większości innych tabletów. Nie ma go w ogóle. Do wyjęcia kolejnych części wystarczy powykręcać odpowiednie śrubki. Tylnej klapy pozbędziemy się dość łatwo. Widać, że kamery są przytwierdzone do płyty głównej.
© iFixit
Na szczęście są na osobnej płytce - module, więc możemy je łatwo wyjąć. Najpierw jednak musimy się ostrożnie do niej dostać odłączając poszczególne złącza. Przy okazji nie szkodzi też odłączyć akumulator. Na płytce z kamerami znajdziemy:
  • STM32L151QD – mikrokontroler o bardzo niskim zużyciu energii z rdzeniem Cortex-M3 od STMicroelectronics (układ ma być wykorzystywany jako hub sensoryczny do wpisywania danych czasowych w zarejestrowanych klatkach),
  • PCA9546A od firmy NXP Semiconductor,
  • LT3743 od Linear Technology,
  • kontroler NCP45560 od ON Semiconductor.
Sam moduł kamery również możemy wyjąć. Oprócz nich samych w zestawie są też projektory IR, pozwalające na poprawienie efektywności pracy przy rejestrowaniu ruchu w przestrzeni 3D.
© iFixit
Idąc dalej, rozłączając kolejne tasiemki dostajemy się do akumulatora. Jest to element o pojemności 18 Wh. Akumulator dwu-ogniwowy zapewnia napięcie 7.6 V. Wykonany jest w technologii litowo-polimerowej. Dla porównania i jako ciekawostka, w tablecie Nexus 7 (2-giej generacji) zastosowano akumulator o pojemności 15 Wh. W końcu mogliśmy dostać się do płytki głównej. Do zasadniczych elementów, które na niej znajdziemy, zaliczyć można:
  • wspomniany na początku procesor Tegra K1 - Nvidia TD580D-A1,
  • pamięć flash 128 GB - SanDisk 4133DF4PG02X,
  • pamięć LPDDR3 RAM 2x2GB - Elpida FA232A2MA,
  • odbiornik GNSS - Broadcom BCM4752IUB2G,
  • dwuzakresowy odbiornik „combo” (WiFi, Bluetooth 4.0 i FM) - Broadcom BCM43341XKUBG,
  • układ dźwiękowy Hi-Fi z kodekiem i procesorem DSP - Realtek ACL5642,
  • Texas Instruments 45A2RFI
W pozostałej części urządzenia zostało jeszcze kilka elementów. Są to głównie anteny i różne złącza (np. kart mikroSD) i przyciski. Jest też jeszcze niewielka kamera przednia. No i nie możemy zapomnieć o samym wyświetlaczu z panelem dotykowym, który pracuje pod kontrolą układu oznaczonego symbolem RM31280 50051 1418A1U0. Wyświetlacz znany jest z modelu Nexus 7 drugiej generacji. Jak grupa iFixit oceniła tą rozbiórkę? Można by rzec, że niezbyt wysoko, bo dano tylko 4 punkty z 10. Na korzyść działa to, że urządzenie bardzo łatwo otworzyć, a do tylnej klapki nie jest nic przyczepione. Jej demontaż jest więc bezproblemowy. Jednak pomimo tego, akumulator nie jest tak łatwo wymienić przez plączące się wszędzie różnego rodzaju przewody, które najpierw trzeba delikatnie rozłączyć. Grupa jako wadę podaje niską modularność i skomplikowaną strukturę wewnętrzną urządzenia (chociażby wspomniane spagetii z różnych przewodów). Łatwo o pomyłkę przy ponownym montażu.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 09 2020 11:27 V18.6.11-2