reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© mablelo-dreamstime.com Technologie | 03 czerwca 2013

Rozmowy o jakości – obwody drukowane cz. 1

Dziś spojrzenie od wewnątrz: specjalista z branży opowie o jakości elementów elektronicznych i obwodów drukowanych. Zapraszamy na pierwszą część artykułu technicznego.


Niepokojący trend Na początku 2012 roku spotkałem się z przedstawicielem handlowym jednego z większych koncernów azjatyckich między innymi w sprawach dotyczących chemii. Spotkanie w ramach poszerzania rynków i odwiedzania klientów w Europie nie wyróżniało się niczym szczególnym poza jednym, niewielkim tematem, który bardzo mnie zainteresował. Kiedy rozmawialiśmy o uzysku z procesu, wspomniałem, że coraz gorzej oceniam jakość otrzymywanych materiałów, na co nasz gość podzielił się ze mną bardzo ciekawymi danymi. Jak wiele dużych przedsiębiorstw, również ten koncern prowadzi własne laboratoria, w których testuje się między innymi lutowność. Takie badanie można im zlecić i wielu ich klientów korzysta z takiej możliwości, często wysyłając problematyczne płytki i produkty do analizy. Dowiedziałem się że jest pewna grupa problemów, która z roku na rok odpowiada za coraz więcej defektów. Tą grupą problemów jest jakość materiałów, czyli elementów elektronicznych i obwodów drukowanych. Laboratorium posiada dostęp do produkcji z Azji, Europy i Stanów Zjednoczonych, więc ma sporą próbkę globalnej produkcji. Dane jakie zebrali wskazywały, że jeszcze kilka lat temu te dwa czynniki w tym konkretnym laboratorium stanowiły około 25% wszystkich problemów, a pozostałe 75% miało inne przyczyny. Obecnie stosunek ten wynosi 50/50, co daje nam prosty wniosek, że wśród klientów rośnie ilość wad związanych z materiałem. Tak duże pogorszenie jakości? Zanim zaczniemy się poważnie zastanawiać, dlaczego jakość dostawców spada, zastanówmy się jakie inne czynniki mogą mieć wpływ na zmianę tej statystyki: z 25 na 50 procent w stosunkowo krótkim czasie. Czy to na pewno tylko wina dostawców? To konkretne laboratorium służy jako pomoc w rozwiązywaniu problemów dla określonej grupy specjalistów z całego świata i skupia się głównie na problemach lutowności. Producenci i podwykonawcy, gdy tylko natrafią na problem, który przerasta ich lokalne możliwości analityczne, wysyłają do laboratorium próbki i na podstawie wyników podejmują działania. Wyniki pomagają poznać naturę problemu, a czasem bezpośrednio wskazują na przyczyny. Jeżeli wina leży po stronie procesowej, to możemy założyć, że dane są wykorzystywane do poprawy wewnątrz organizacji, eliminacji słabych ogniw, zmian projektowych i innych działań zapobiegawczych. Czyli im dłużej współpracujemy z tym laboratorium, tym więcej problemów po naszej stronie uda nam się wyeliminować, czyli coraz mniej wad będzie miało źródło po stronie procesu. Dzieje się tak stale, bez względu czy korzystamy z laboratoriów, instytutów czy nawet zewnętrznych specjalistów. Zawsze wzrost naszej wiedzy i doświadczenia powinien zmniejszać ilość naszych błędów. To trochę rozjaśnia stosunek 50/50, jednak gdy zasugerowałem mojemu gościowi ten punkt widzenia, podsumował to krótko: „Jest gorzej z lutownością. Ich klienci wiedzą jak lutować, zmiana na technologię bezołowiową jest już za nami, to nie procesy lutowania.” Mimo wszystko osobiście nie pomijam całkowicie ciągłego doskonalenia, jako czynnika mającego wpływ na wspomniane liczby, ale czy może on odpowiadać za tak wielką zmianę? Moim zdaniem nie. Spotkanie się zakończyło, gość pojechał, a ja wróciłem do swoich obowiązków. Co zdarza się coraz częściej?·Największy spadek jakości dostaw odnotowuję na obwodach drukowanych wykonanych w technologii EN/IG i produkowanych w Azji. Coraz więcej dostaw ma co najmniej jedną z poniższych wad:
  • ogólne problemy ze zwilżaniem
  • zanieczyszczenia chemiczne i odbarwienia
  • czarne pady
  • problem z płaszczyzną (wygięcia, skręcenia, wypukłości)
Postaram się w skrócie opisać każdy z problemów oraz sposoby zapobiegania i minimalizacji strat – o ile jest to możliwe. Mam nadzieję, że uda mi się nakreślić temat tak, że osoby niezwiązane z jakością oraz osoby mające z tym do czynienia na co dzień, znajdą coś dla siebie. © Michał Jagodziński Już jutro druga część artykułu na temat jakości obwodów drukowanych.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 12 2019 07:31 V14.7.10-1