reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© michal mrozek dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 06 kwietnia 2016

Szybki druk 3D

Druk 3D jest dla hobbystów i do prototypowania? Firma Carbon prezentuje zupełnie odmienne podejście i zaprezentowała drukarkę M1, którą testują tacy producenci jak Ford czy Johnson & Johnson.
Na wartym 4 mld USD rynku druku 3D warto zwrócić uwagę na firmę Carbon i najwyraźniej uważają tak także inwestorzy, bo spółka zebrała w ciągu trzech lat 140 mln USD. Carbon zamiast oferować swoje rozwiązania dla amatorów czy do laboratoriów postawił na duże firmy – spółka współpracuje z 15 tuzami, takimi jak: Johnson & Johnson, Ford, BMW oraz Eastman Kodak.

Kluczową przewagą jest szybkość produkcji, dzięki czemu faktycznie można by użyć maszyny Carbon zamiast produkować metodą wtryskową. Zaprezentowana 1 kwietnia drukarka M1 wyposażona jest w projektor UV, który naświetla pożądany kształt, utwardzając płynną żywicę tak, jak widać na poniższym filmie. Metoda jest nawet 100 razy szybsza, niż w przypadku zwykłego druku 3D – zapewnia firma.



Firmą Carbon świat zainteresował się mniej więcej rok temu i wiele osób wieszczyło wówczas rewolucję w druku 3D. Oczywiście nawet jeśli faktycznie będziemy mogli obserwować przełom w druku 3D, to nie nastąpi on zbyt szybko, ale założyciele spółki nie wątpią w komercyjny sukces swojego produktu. Na razie planowana jest kolejna faza testów, która obejmie szerszą grupę klientów. Carbon wypożycza drukarkę M za 40 tys. USD rocznie, do czego należy dodać 10 tys. USD opłaty instalacyjnej oraz koszty materiału do druku. Najistotniejszym pytaniem jest to, jak wytrzymałe są żywice, których używa Carbon. Na razie użytkownicy są zadowoleni z części wykorzystywanych w motoryzacji, medycynie i innych sektorach, ale wciąż nie wiadomo jaka jest wytrzymałość komponentów po dłuższym czasie użytkowania. Firma zapewnia, że przeprowadza standardowe testy przemysłowe i elementy otrzymane metodą opracowaną przez Carbon sprawują się doskonale przez co najmniej 6 miesięcy.

Zobaczymy więc, co pokaże przyszłość, ale nie ulega wątpliwości, że wydrukowanie sobie kilku złączy, których termin dostawy wynosi 12 tygodni byłoby sporym udogodnieniem.

Źródło: Bloomberg

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-1