reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© vladimir melnik dreamstime.com Rynki | 05 lutego 2016

Przychody globalnego sektora obronnego zwiększą się w tym roku o 2,7 proc.

Na oczekiwaną poprawę kondycji przemysłu obronnego wpływa, m.in.: rosnące zagrożenie bezpieczeństwa międzynarodowego
W 2016 roku łączne przychody przemysłu lotniczo-obronnego powinny wzrosnąć o około 3 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Sam przemysł obronny urośnie o 2,7 proc. rok do roku, wracając na ścieżkę wzrostu po kilku latach spadków – wynika z raportu „2016 Global aerospace and defense sector outlook. Poised for a rebound”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte. Wpływ na taki stan rzeczy ma przede wszystkim zwiększony budżet na obronność i wojsko w USA, a także rosnące zagrożenie międzynarodowe i konieczność walki z terroryzmem.

Raport Deloitte analizuje 20 największych globalnych oraz amerykańskich firm działających w sektorze lotniczo-obronnym. Globalne wydatki na obronność wyniosły w 2014 roku 1,75 bln dolarów. Budżet obronny USA odpowiadał za 34 proc. tej sumy. - USA nie były jedynym krajem, który zwiększa wydatki na wojsko. Tym tropem poszły wcześniej także Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Indie, Chiny czy Rosja i inne światowe potęgi. Także w polskim budżecie wydatki te zwiększono z 1,95 proc. do 2 proc. PKB*, jednocześnie rząd podtrzymuje deklaracje wydania 130 mld zł na modernizację armii do roku 2022. Dodatkowo na poprawę kondycji globalnego sektora obronnego wpłynęło rosnące zagrożenie międzynarodowe, w tym konieczność walki, z tzw. państwem islamskim i atakami terrorystycznymi i stabilny wzrost globalnego PKB – wyjaśnia Piotr Świętochowski, dyrektor w dziale audytu, ekspert ds. przemysłu obronnego, Deloitte. To sprawiło, że udało się zahamować tendencję spadkową i w 2016 roku przychody sektora obronnego w skali globalnej mają wzrosnąć o 2,7 proc.



Jak wskazuje raport Deloitte należy spodziewać się wzrostu popytu, a tym samym sprzedaży wozów opancerzonych, amunicji, czujników elektrycznych, cybertechnologii, narzędzi wywiadu, systemów poprawiających precyzję ataku, a także statków i samolotów patrolowych. - W obszarach tych mamy olbrzymi potencjał rozwoju. Mam na myśli przede wszystkim produkcje wozów opancerzonych z pełnym uzbrojeniem i wyposażeniem elektronicznym, produkcje amunicji i statków. Rownież cybertechnologie i narzędzia wywiadu to pola, w których Polska Grupa Zbrojeniowa powinna istotnie zaznaczyć swoją obecność. Wymaga to, rzecz jasna realizacji kolejnych etapów konsolidacji, w tym optymalizacji produkcji oraz skutecznego udziału w programie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych. Pozwoli to nie tylko na zbudowanie rezerw inwestycyjnych, ale również na stworzenie i pozyskanie technologii, jak też przygotowanie silnej pozycji eksportowej – zauważa prof. Tomasz Siemiatkowski, przewodniczący rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA.

Oprócz tego, firmy z sektora obronnego będą starały się zwiększać swoje przychody poprzez eksport, aktywność na rynku fuzji i przejęć, jak również wprowadzanie innowacyjnych produktów. Tylko same amerykańskie firmy reprezentujące tę branżę zwiększyły eksport swojej produkcji od 2010 roku o 118,2 proc. Z kolei wartość transakcji na globalnym rynku M&A w sektorze obronnym wyniosła w 2015 roku 54,6 mld dolarów. Dla porównania rok wcześniej było to 9,65 mld dolarów.

W sektorze lotnictwa cywilnego nadal będzie widoczny, odnotowywany już od dekady, wzrost przychodów. W 2016 roku ma on wynieść 3,4 proc. Wzrost ten jest napędzany rosnącym zapotrzebowaniem na przeloty pasażerskie, zwłaszcza w regionie Bliskiego Wschodu oraz Azji i Pacyfiku oraz skróceniem cyklu odnowy parku maszynowego.

W okresie od 1981 do 2015 roku, popyt na podróże samolotami wzrósł o 490 proc., podczas gdy wykorzystanie samolotów (zapełnienie miejsc siedzących) wzrosło o 25,9 proc. (nominalnie z 63,7 do 80,2 proc.). Dodatkowo, w tym samym okresie, liczba podróżujących osób średniorocznie wzrosła o 371 proc.

Znaczący wzrost przychodów z globalnych lotów pasażerskich, obserwowany w skali rocznej, prowadzi do przyspieszenia tempa produkcji samolotów, które w roku 2015 było dwukrotnie wyższe niż dziesięć lat temu. W ciągu następnych dwudziestu lat przewiduje się podwojenie, zarówno floty samolotowej, jak i liczby pasażerów. Według wyliczeń Deloitte w tym samym czasie zapotrzebowanie na nowe samoloty wyniesie ponad 35 tys. sztuk. Już w ub. roku zamówienia dwóch największych firm w tym sektorze, czyli Airbusa i Boeinga wyniosły ponad 12,4 tys. samolotów. W tym roku na całym świecie ma zostać wyprodukowanych 1420 samolotów, a to oznacza, że produkcja w tej branży zwiększyła się o 40,5 proc., w porównaniu z tą sprzed pięciu lat.

- Poprawa kondycji branży obronnej, jak również stały wzrost popytu w lotnictwie cywilnym sprawia, że suma przychodów sektora A&D zwiększy się w 2016 roku o 3 proc. Ten pozytywny sygnał pojawia się po latach spadku przychodów, o 3,2 proc. w roku 2013, 1,9 proc. w 2014 i przewidywanym 0,5 proc. w roku 2015. Według Deloitte zwyżkowy trend powinien się także utrzymać w kolejnych latach – podsumowuje Piotr Świętochowski.

Źródło: © Deloitte

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-1