reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Google Technologie | 11 grudnia 2015

Jak będą wyglądały smartfony za 5 lat?

Wyszukiwanie informacji będzie wymagało mniejszego zachodu, bo smartfon będzie ich nam aktywnie dostarczał – mówi Aparna Chennapragada, szefowa Google Now, wirtualnego asystenta firmy Google.
– Zacznę od banału: mobilność zmienia wszystko – mówi Aparna Chennapragada w wywiadzie udzielonym Business Insider. Szefowa Google Now zwraca uwagę na trzy główne kierunki zmian, jakich możemy się spodziewać w smartfonach w ciągu najbliższych lat. Oto one:
  • Korzystając z telefonu oczekujesz natychmiastowej odpowiedzi. Nie zamierzasz tracić czasu na przewijanie ekranów, ale chcesz od razu wiedzieć rezultat.
  • W przypadku komputerów, wyszukiwarka była dotąd narzędziem do zdobywania informacji. Natomiast telefon powinien od razu odtworzyć muzykę na Spotify lub zamówić taksówkę, czyli mówiąc w skrócie: wykonać zadanie, a nie tylko podać odpowiedź.
  • Ponieważ telefon to urządzenie, któremu poświęcamy częściową uwagę, chcemy by informacja znalazła ciebie, a nie ty informację – mówi szefowa Google Now.
Przyszłość ma zatem należeć właśnie do wirtualnych asystentów, takich jak Siri, Cortana czy Google Now. Praktycznie każdy znaczący gracz w branży pracuje nad własną aplikacją tego typu, dzięki której nie tylko poznamy szybko odpowiedzi na zadane pytania, ale otrzymamy prawdziwego pomocnika przy realizacji codziennych zadań. Co więcej, analizując nasze zachowanie i upodobania, taki asystent mógłby przewidywać nasze pytania i dostarczać informacji zanim jeszcze je zadamy. Chennapragada podaje tu jako przykłady informacje na temat pogody, wyników sportowych, wydarzeń na drogach czy zaplanowanych spotkań.

Kłopot w tym, by asystent faktycznie dostarczał odpowiednich i potrzebnych informacji. Jeśli szukasz czegoś o Donaldzie Trumpie, mówi Chennapragada, i dostaniesz mniej ciekawy artykuł – nie ma problemu. Ale jeśli użytkownik smartfona dowie się, że samolot ma opóźnienie, a lot jednak odbędzie się o zaplanowanej godzinie – można się zirytować.

Aparna Chennapragada wskazuje także na ograniczenia związane z hardwarem. Teoretyczne możliwości rozwoju smartfonów są olbrzymie, ale oznacza to jednocześnie duże wymagania sprzętowe, większe niż obecne możliwości. – Moglibyśmy zainwestować znacznie więcej w rozwój sensorów, ale biorąc pod uwagę efektywność baterii i obecny stan techniki, nie byłoby to rozsądne – mówi Chennapragada.

Źródło: Business Insider

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-1