reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Przemysł elektroniczny | 18 maja 2011

Martin Magnusson z NCAB opowiada o sytuacji w branży elektronicznej

W związku z kryzysem finansowym europejska branża elektroniki przechodzi poważne zmiany. Wiceprezes Grupy NCAB, Martin Magnusson, podsumowuje dotychczasowy rozwój i opowiada o planach Grupy NCAB na przyszłość.
W dobie kryzysu
W ostatnich latach rynek elektroniki doświadczył wielu drastycznych zmian, co odbiło się na całej branży.

- W 2009 roku obroty na europejskim rynku EMS były mniejsze o około 20%, przy obniżeniu poziomu zatrudnienia o około 12%. Jednakże w roku 2010 odnotowaliśmy znaczną poprawę, mimo że wciąż musimy odrobić pewne straty - powiedział Martin Magnusson, mianowany ostatnio na stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za globalną sprzedaż i marketing.

© NCAB

Niektórzy gracze na rynku nie wytrzymali presji i ogłosili bankructwo. Inni zaczęli szukać ratunku w przeniesieniu działów produkcji do krajów charakteryzujących się niskimi kosztami produkcyjnymi. W wyniku tego ucierpiały takie kraje jak: Włochy, Irlandia, Hiszpania i Portugalia.

Przy problemach z prowadzeniem działalności recesja doprowadziła do konsolidacji na rynku EMS. Trend ten można zaobserwować zarówno wśród większych jak i mniejszych graczy na rynku. Z 1300 firm z branży EMS w Europie, 56 firm, których obroty przekraczają 50 mln EUR, osiąga dwie trzecie całkowitego rocznego obrotu branży w Europie, czyli 14 z 21 mld EUR.

- Rosnąca liczba firm globalnych, powstałych w wyniku procesów konsolidacji, jest jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się utworzyć nasze oddziały w takich państwach, jak Anglia, Czechy, jak również wzmocnić naszą organizację w Niemczech i Chinach. Kolejnym etapem będzie Francja, gdzie rozpoczniemy działalność na początku drugiego kwartału 2011 r. Dzięki naszej wielkości, przez cały czas uczymy się więcej i więcej. W tym roku będziemy produkować 8000 nowych produktów PCB i nieustannie budujemy nasz bank wiedzy we współpracy z fabrykami i klientami - zaznacza Magnusson.

© NCAB

Potęga outsourcingu
Outsourcing od jakiegoś czasu jest bardzo popularny w północnej części naszego kontynentu. Wydaje się, że teraz dotarł także do Europy centralnej i południowej. Coraz większa liczba firm OEM-owych zleca operacje produkcyjne zewnętrznym firmom EMS.

- Trend w kierunku zlecania produkcji zewnętrznym partnerom doprowadził również do wzrostu wymagań w zakresie jakości i precyzji dostaw, do czego najbardziej przyczynił się przemysł motoryzacyjny. Grupa NCAB obecnie prowadzi wewnętrzny projekt, którego celem jest spełnienie wymagań jakościowych przemysłu motoryzacyjnego. Celem jest osiągnięcie poziomu 10 PPM (Parts per Milion – części na milion). Aby lepiej spełniać wymagania klientów i osiągać stuprocentową precyzję dostaw, Grupa NCAB nieustannie rozwija swoje systemy wewnętrzne. Dziś pracujemy nad rozwojem systemu IPL (Inventory Planning System) wykorzystywanego do obsługi prognozowania zapotrzebowania, kontynuujemy również implementację naszych globalnych systemów ERP i CRM we wszystkich naszych firmach. Wraz z DHL Global Forwarding rozwijamy system śledzenia przesyłek w celu dodatkowego usprawnienia naszych możliwości śledzenia przesyłek w łańcuchu dostaw – wyjaśnia wiceprezes.

Know-how: wyzwaniem dla firm EMS
- Kolejne wyzwanie czeka firmy EMS, mianowicie muszą one mieć możliwość obsługiwania wielu różnych klientów mających wiele różnych wymagań, co stawia przed nimi większe wymagania w zakresie kontroli kosztów i krótszych czasów dostaw, powiedział Martin.

Według niego niezbędne jest zapewnienie dostępu do know-how dotyczącego obwodów drukowanych (PCB), jak również wcześniejsze jego zastosowanie w firmach EMS i u wytwórców PCB w całym łańcuchu produkcji, aż do momentu dostarczenia do klienta końcowego. Fabryki powinny być poddawane ścisłym kontrolom i audytom, pozwalające na sprawdzanie fabryk w sposób, który byłby niezwykle trudny do samodzielnego przeprowadzenia przez indywidualnych kupujących.

- Wizytujemy około 250 fabryk każdego roku. Dlatego też, kiedy klienci dzwonią do nas, z ich punktu widzenia wygląda to tak, jakby rozmawiali bezpośrednio z fabryką. Kontrolujemy cały proces, co jest korzystne dla wszystkich naszych klientów, dużych i małych, dodaje Magnusson.

Co dalej?
Rok 2009 był bardzo trudny dla całej branży elektronicznej. Pomimo tego Grupie NCAB udało się wygenerować wzrost. W 2010 obroty wzrosły aż o 80%. Wpływające zamówienia były większe o 93% w porównaniu do roku 2009. Celem na rok 2011 jest wzrost o około 25% w porównaniu do roku 2010. Grupa NCAB kontynuuje rozwój działania według koncepcji zintegrowanego producenta PCB (IPP – Integrated PCB Producer). Proces ten wymaga zintegrowania zarówno z klientami i o wiele dalej w łańcuchu dostaw - z fabrykami.

- Kolejnym krokiem w procesie integracji z naszymi fabrykami jest zatrudnienie na miejscu, w pełnym wymiarze czasu, własnych inżynierów jakości, odpowiedzialnych za monitorowanie realizacji naszych zamówień na linii produkcyjnej. Przy zapewnieniu lokalnego wsparcia i przy wczesnym zaangażowaniu w projekty naszych klientów, możemy razem zapewnić prawidłowy wybór rozwiązań od samego początku. Zapewni to oszczędność kosztów i uniknięcie późniejszych problemów w procesie produkcji - zakończył Martin.

Źródło: NCAB

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 15 2018 00:12 V9.6.1-1