reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Lumel Przemysł elektroniczny | 13 kwietnia 2011

Dziś ważą się losy Lumelu

Czy Lumel przejmie indyjski Rishabh, czy też zakład kupi miasto Zielona Góra? Wczoraj prezydent, za pozwoleniem radnych miasta prowadził w tej sprawie negocjacje ze Skarbem Państwa. Dziś, według wcześniejszych ustaleń ma dojść do podpisania umowy z Hindusami. Jaki będzie finał?

To od wiceministra Adama Leszkiewicza, który nadzoruje prywatyzację Lumelu zależy, czy odwoła podpisanie umowy z firmą z Indii. Finał transakcji z Rishabh miał mieć miejsce 13 kwietnia. Jednak w związku z negocjacjami prezydenta Zielonej Góry ze Skarbem Państwa istnieje szansa na to, że spółka pozostanie w polskich rękach, czytamy w Strefie Biznesu. Jak prezydent Kubicki ma zamiar przekonać Ministerstwo Skarbu Państwa by Lumel pozostał w rękach miasta? - Myślę, że uda się przekonać ministra, że sprzedaż Lumelu dla Hindusów jest złym rozwiązaniem - stwierdził Kubicki. - I to zarówno dla budżetu państwa, jak też Zielonej Góry. Jak wyjaśnił Strefie Biznesu prezydent, obecnie powstaje grupa, której zadaniem jest kupno Lumelu, ale na lepszych warunków niż oferta Rishabha. Zespół składa się z przedstawicieli samorządu, pracowników zakładu i funduszu inwestycyjnego. - Według naszych prognoz, jeśli zakład kupią Hindusi, za kilka lat załoga Lumelu zmniejszy się drastycznie z 600 do 50 osób. Nie będzie się też rozwijała polska myśl technologiczna - tłumaczy prezydent. - Dlatego chcemy usiąść z ministrem i po męsku porozmawiać o warunkach zakupu Lumelu przez miasto. Który z czasem będzie mógł trafić w ręce załogi lub przedsiębiorcy. Ale takiego, który poważnie pomyśli o jego rozwoju, np. inwestując kilkadziesiąt milionów zł. A nie 2,5 mln zł. Sam inwestor – indyjski Rishabh w oficjalnym oświadczeniu przekonuje, że zaraz po podpisaniu umowy zamierza zainwestować w Lumel 2,5 mln zł. W kolejnych latach, jak dowiedział się zespół Strefy Biznesu mają pojawić się kolejne inwestycje. Hindusi deklarują zwiększenie produkcji o 10% w pierwszym roku i o 20% w latach kolejnych. Zwiększona produkcja trafi na rynki europejskie i azjatyckie. Inwestor chce też stworzyć fundusz stypendialny dla młodzieży i program szkoleniowy, połączony z pracą studentów.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
June 25 2019 20:13 V13.3.22-1