reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© AMD Komponenty | 22 maja 2014

Więcej szczegółów o nowych APU AMD, czyli x86+ARM

Firma AMD niedawno przedstawiła swój plan rozwoju na najbliższe lata. Przedstawiono m.in. projekt SkyBridge. Teraz już wiadomo coś więcej, m.in. dzięki wypowiedziom odpowiedzialnego za pracę i znanego w środowisku Jima Kellera.

Firma AMD planuje połączyć x86 z ARM. Nie tak dawno pisaliśmy o tym, po konferencji w której producent przedstawił plan rozwoju najbliższe lata. Wiadomo już, że pierwsze procesory wykorzystujące ideę SkyBridge pojawią się w 2015 roku, więc najpóźniej za niecałe 2 lata. Szybciej na światło dzienne wyjść mają układy oznaczone nazwą Seattle (procesor oparty tylko na rdzeniu ARM) i Kaveri, Beema, Mullins (wykorzystujące x86, kolejne ewolucje Steamroller, Jaguar, itd.). Prace też ruszyły nad PUMA+, czyli następcami Jaguarów. Poprawić się ma m.in. sprawność energetyczna. Rewolucji (a właściwie większej ewolucji) spodziewać się jednak powinniśmy po rdzeniach kolejnej generacji, czyli Cheetach, które to zapewne spotkamy w procesorach wykorzystujących ideę SkyBridge, w 2015 roku. Na pewno nie zabraknie tam też wsparcia dla GCN 2.0. Poprawę wydajność gwarantować mają także (obok architektury, nowych technologii zastosowanych w układzie) nowe rozwiązania w kwestii obliczeń. K12 to jednak chyba największy z projektów AMD. Mowa tu o własnych rdzeniach wykorzystujących architekturę ARMv8. APU i SoC oparte na K12 i x86 (w tym też te wykorzystujące odświeżoną architekturę 64-bitową) będą rozwijane równolegle. Źródła podają też, że Global Foundaries powoli przygotowuje się na nowe technologii, w tym FinFET. Niewykluczone więc, że nowe generacje procesorów od AMD będą wykorzystywały tą technologię i (najprawdopodobniej) proces 16 lub 12 nm. Zarówno w K12, jak i Cheetach (zbieżność dat premiery sugeruje taką możliwość). Nowe APU, oparte na Cheetach zapewne i tak będzie wykorzystywać dodatkowe jednostki ARM (64-bitowe), które będą odpowiedzialne za segregację zadań dla poszczególnych rdzeni CPU i GPU. Rozwiązanie to wprowadzić ma przede wszystkim oszczędności energii (oczywiście wzrost wydajności również jest ważny w rozwoju tych rozwiązań). W sytuacjach gdy tej mocy nie będzie potrzeba zbyt wiele, obliczenia przekieruje się tylko do jednego rdzenia, a pozostałe uśpi. Nie jest też pewne, ale również niewykluczone, że także technologia HSA ulegnie modyfikacjom, by oprócz x86 i GPU, wspierała także rdzenie ARM (określane jako „HSA+” lub „Advanced HSA”). Jako ciekawostkę podamy, że opisywane układy z gepardem na pokładzie zapewne otrzymają metkę „Athlon”. Modele słabsze otrzymają od 128 do 384 jednostek GPU, podczas gdy mocniejsze nawet 1024, pracujących z częstotliwością od 900 MHz do 1 GHz. Wracając do teraźniejszości, firma AMD poinformowała o nowych procesorach dla systemów wbudowanych, serii R („Bald Eagle”). Zastosowane do mniejszych urządzeń procesory zapewniać mają m.in. wsparcie dla Ultra HD 4K, 2-kanałowe kontrolery DDR3-2133 z obsługą błędów ECC, a produkowane będą w technologii 28 nm. Jeśli chodzi o systemy operacyjne, to procesory te będą mogły efektywnie współpracować z Linuxami, Windowsami i innymi RTOS.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
April 25 2019 12:19 V13.2.1-1