reklama
reklama
reklama
reklama
Przemysł elektroniczny | 17 października 2008

Branża motoryzacyjna zapowiedziała redukcję już 20 tysięcy miejsc pracy

Gazeta Wyborcza wylicza, iż w ciągu paru tygodni kryzysu finansowego koncerny samochodowe w Europie zapowiedziały już zwolnienie 20 tysięcy pracowników jedynie z fabryk samochodów.
Jak podaje Pulsu Biznesu, sprzedaż aut spada w Europie już piąty miesiąc z rzędu. To najdłuższa seria spadkowa od 2005 r. Jak poinformowało branżowe stowarzyszenie EAMA we wrześniu liczba zarejestrowanych w Europie nowych aut spadła o 8,2%, do 1.3 mln. Łącznie po 9 miesiącach roku było ich 11,7 mln, czyli o 4,4% mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Sprzedaż najmocniej spadła w Hiszpanii (32%) i Wlk.Brytanii (21%). Lepiej niż rynek zachodnioeuropejski wypadają rynki 10 nowych członków Unii, którzy przyłączyli się w 2004 roku - sprzedaż nowych aut wzrosła tam o 7,8%.

W odpowiedzi na zmniejszającą się sprzedaż koncerny motoryzacyjne przystąpiły do redukcji personelu. Gazeta Wyborcza przypomina, iż we wrześniu Renault zapowiedziało zwolnienie 6.0 tys. pracowników w Europie. Z powodu spadku sprzedaży samochodów terenowych Nissan zwolni prawie 1.7 tys. pracowników w swojej hiszpańskiej fabryce w Barcelonie. W Hiszpanii z pracą w motoryzacji pożegna się też 1.3 tys. pracowników Seata, czyli jedna dziesiąta zatrudnionych. Najbardziej dotkliwe chyba cięcia zapowiedział Volvo. Latem Volvo zapowiedziało zwolnienie prawie 3.0 tys. pracowników, a w zeszłym tygodniu - dodatkowo 3.3 tys. osób. W sumie w największej czystce w dziejach Volvo pracę straci aż jedna czwarta personelu. Podobnie AB Volvo, producent ciężarówek i autobusów, pod koniec września zapowiedział zwolnienie 1.4 tys. pracowników. Daimler do połowy przyszłego roku zamknie dwie fabryki ciężarówek w USA i Kanadzie - pracę straci tam w sumie ponad 3.5 tys. robotników, a jednocześnie Daimler zarzuci produkcję pojazdów amerykańskiej marki Sterling. W sumie w ostatnich tygodniach koncerny samochodowe ogłosiły już plany zwolnienia około 20 tys. pracowników ze swoich fabryk.

Co najmniej drugie tyle ucierpi z powodu zmniejszenia płac wynikającego z przymusowego ograniczenia montażu samochodów. We wrześniu sprzedaż aut Opla w Europie Zachodniej była aż o jedną piątą mniejsza niż przed rokiem i w zeszłym tygodniu koncern ogłosił, że zatrzymuje taśmy w większości fabryk - w Niemczech, Polsce i Hiszpanii. Jeszcze w tym miesiącu przymusowe dni wolne czekają robotników z fabryk BMW w Niemczech. W listopadzie przymusowe przestoje zapowiedziano dla 2.6 tys. robotników austriackich zakładów Magna Steyr, którzy montują samochody na zlecenie kilku koncernów. Przerwy w produkcji czekają 300 pracowników francuskiego koncernu Peugeot-Citroën i kilka tysięcy robotników z fabryk Fiata w Mirafiori i Cassino. Wcześniej świąteczną przerwę przed Gwiazdką zaczną w tym roku robotnicy montujący Mercedesy.

Jak zauważyła Gazeta Wyborcza, wyliczenia te dotyczą jedynie samych producentów samochodów. Zwolnienia i przestoje dotyczyć będą również dostawców części i komponentów. W Polsce do ograniczenia produkcji przymierza się Mahle w Krotoszynie, produkujący części do silników.

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
August 13 2017 16:10 V8.5.9-2