reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Sense Przemysł elektroniczny | 11 stycznia 2018

Laserowy pomiar pomoże zabezpieczyć dach przed zawaleniem

Polska spółka SENSE Monitoring opracowała innowacyjny system pomiarowy, który umożliwia automatyczny monitoring konstrukcji dachowych. Do wdrożeń pilotażowych systemu S-One zgłosiło się ponad 50 firm.
- Produkt jest już gotowy i widzimy bardzo duże zainteresowanie systemem. Do pierwszych wdrożeń zgłosiło się ponad 50 firm, do tej pory zainstalowaliśmy kilkadziesiąt sensorów w ramach projektów pilotażowych, ale mamy również podpisane długoterminowe umowy komercyjne na świadczenie naszej usługi – mówi Przemysław Gałązka, współzałożyciel i CEO spółki SENSE Monitoring.

Innowacyjny system monitoringu konstrukcji dachowych S-One nieoceniony jest szczególnie zimą, bo informuje o potrzebie odśnieżania dachu, ale powiadomi też o innych zagrożeniach dla konstrukcji budynku. System pomiarowy laserowo mierzy ugięcie konstrukcji dachu i porównuje z maksymalnym dopuszczalnym obciążeniem, a użytkownik w razie potrzeby dostaje ostrzeżenie bezpośrednio na smartfon, tablet lub komputer.

Potencjał jest ogromny, bo system S-One nadaje się do zastosowania we wszelkiego rodzaju budynkach z konstrukcją stalową, zarówno handlowych, jak również magazynowych i przemysłowych. W przydatność rozwiązania firmy SENSE Monitoring uwierzyły już takie marki, jak Oknoplast, Woodward czy Segro, a spółka prowadzi rozmowy z kolejnymi potencjalnymi klientami, zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Zainteresowana jest IKEA oraz dwie duże firmy ze Stanów Zjednoczonych. Pojawiają się także zapytania z Finlandii, w której SENSE Monitoring rozpoczęło już certyfikację systemu.

Firma nie może więc narzekać na brak zainteresowania, ale stoi przed nią teraz ważne zadanie wyskalowania produkcji, w czym na pewno pomogłoby znalezienie inwestora. Finansowanie ułatwiłoby także wyjście na rynki zagraniczne. Jak na razie spółka zyskuje renomę na rynku polskim. Z sukcesem dostała się do akceleratora startupów prowadzonego przez Krakowski Park Technologiczny. W ramach zwycięstwa w konkursie Startupy w Pałacu wzięła także udział w misji gospodarczej Prezydenta RP do Finlandii. Jednak jak podkreślają przedstawiciele firmy, najważniejszy jest fakt, że zadowoleni są użytkownicy systemu S-One.

- Dostajemy bardzo pozytywne opinie od dotychczasowych klientów, a wdrożenia przebiegają sprawnie pod względem technicznym. Daje nam to perspektywy dalszego rozwoju, bo nasi klienci to często międzynarodowe korporacje, które po udanych wdrożeniach w Polsce, mogą chcieć przenieść rozwiązania na obiekty zlokalizowane za granicą – mówi Przemysław Gałązka.

Co istotne, montaż systemu S-One nie wymaga ingerencji w konstrukcję budynku w żadnym zakresie. Pierwsza faza to praca z konstruktorem obiektu, z którym ustalane są newralgiczne miejsca, idealne do zamocowania czujników. Ten etap zajmuje do kilku dni, a następnie SENSE Monitoring wysyła gotowe do montażu sensory. Montaż i kalibracja to kwestia zaledwie jednego dnia – podkreśla nasz rozmówca.

System S-One jest już w pełni gotowym produktem, jednak jego twórcy widzą kolejne możliwości rozwoju i wykorzystania tej innowacyjnej technologii. W najbliższej przyszłości SENSE Monitoring chciałoby również zintegrować system z krótkoterminowymi prognozami pogody, aby użytkownik otrzymywał dodatkowe informacje o prawdopodobieństwie zwiększenia obciążenia dachu. Naturalnie, im krótszy czas brany pod uwagę, tym skuteczniejsze przewidywanie, bo mimo wysiłków naukowców, umiemy skutecznie przewidywać pogodę maksymalnie na dwa dni do przodu.



Przemysław Gałązka informuje, że obecnie firma koncentruje się na zdobyciu silnej pozycji na rynku monitoringu konstrukcji dachowych i poświęci zdecydowaną większość czasu i energii na sprzedaż i rozwój systemu S-One. Niemniej długofalowo można snuć bardzo różne plany dotyczące kierunków działalności firmy. Sensory mogą bowiem docelowo stać się platformą dla innych czujników, np. temperatury, wilgotności, itd., a możliwości ich zastosowania są niezwykle szerokie. Oczywistym przykładem może być sterowanie wentylacją w budynkach; inny pomysł to pomiar pionowego odchylenia regałów w magazynach wysokiego składowania. A mówiąc konkretniej: chodzi o to, by nie dopuścić do przewrócenia się wysokich na 25 m regałów, bo w takiej sytuacji mamy do czynienia z efektem domina i straty są olbrzymie. Jeden czujnik mógłby z łatwością zapobiec takim wypadkom.

To jednak dalsza przyszłość, aktualnie SENSE Monitoring rozwija i promuje system S-One, rozwiązanie unikatowe na skalę światową. – Klienci dali zielone światło, więc czas na rozkręcanie produkcji i wdrożenie na dużą skalę – puentuje Przemysław Gałązka.

fot.: © Sense

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
January 20 2018 13:29 V9.1.4-2