reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© VIGO Wiązki | 27 września 2017

VIGO System liczy na przyspieszenie w 2018 roku

Producent detektorów podczerwieni liczy na to, że w przyszłym roku wykona z nawiązką plany sprzedażowe. O planach VIGO System opowiedział prezes spółki w wywiadzie dla portalu akcjonariat.pl.
Akcjonariat.pl: Spółka zakończyła pierwsze półroczu z dwucyfrową dynamiką przychodów i zysków. Czy podobne wzrosty możemy obserwować w drugiej części roku?

Adam Piotrowski, prezes Vigo System: Minione półrocze było dla nas pracowite, co przyniosło wymierne efekty. Wygląda na to, że wyniki w III kwartale także będą lepsze w ujęciu r/r. Natomiast rezultaty IV kwartału będą zależne od tego jak duży portfel zamówień udana się zbudować na ten okres – jesteśmy na etapie dopinania backlogu.

W segmencie zastosowań wojskowych decydujący wpływ na wielkość sprzedaży miało zamówienie ze strony Zodiac Aerospace, które pozwoliło na wzrost przychodów w tym segmencie o 72%. Zamówienie dla francuskiego koncernu zostało zrealizowane w całości, czy w najbliższym czasie będą kolejne zlecenia?

Jesteśmy dobrej myśli. Trzeba jednak mieć na uwadze, że najpierw Zodiac musi podpisać umowy ze swoimi klientami by móc skierować do nas zamówienia. Z naszych informacji wynika, że na razie prowadzi negocjacje z kilkoma kontrahentami w zakresie dostarczania inteligentnej amunicji. Zakładamy, że w każdej chwili możemy otrzymać zamówienie na detektory ze strony francuskiej grupy i co ważne mogą być one znaczące. Możliwe, że będzie to jeszcze w tym roku.

Spółka przy okazji publikacji raportu półrocznego sugerowała możliwość przesunięcia w realizacji celu przychodowego na 2017 r. - wzrost przychodów do 40 mln zł może przesunąć się o 2-4 kwartały. Jak sytuacja wygląda obecnie?

Niewykluczone, że w 2018 roku zdołamy wykonać plany sprzedażowe z nawiązką. Podstaw do optymizmu nie brakuje. Liczymy na kontrakty z Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przyspieszenie inwestycji na rynku kolejowym w Europie powinno zwiększyć popyt na detektory ze strony europejskich producentów urządzeń monitorujących bezpieczeństwa transportu kolejowego. Ważne też będzie utrzymanie tempa wzrostu dla segmentów przemysłowych w Europie i USA.

Z rozwojem sprzedaży na rynku amerykańskim wiążecie duże nadzieje. Jak duży udział może mieć w ogólnych przychodach?

W pierwszym półroczu w Stanach Zjednoczonych pozyskaliśmy kilku nowych dystrybutorów - jesteśmy w trakcie audytu i skalowania produkcji. Chcemy dostarczać do USA detektory służące do produkcji procesorów mających zastosowanie m. in. w telefonach czy komputerach. Do tej pory eksport na amerykański rynek nie przekraczał 1% ogólnych przychodów. Liczymy na wzrost do około 5%.

Największy rynkiem zbytu dla spółki jest Europa. Ciekawy z punktu widzenia potencjału wydaje się kierunek azjatycki. Jakich wzrostów oczekujecie na tym rynku?

W minionym półroczu sprzedaż do Azji rosła w tempie dwucyfrowym, ale w przyszłości niewykluczone są trzycyfrowe przyrosty. W czerwcu mieliśmy spotkanie wszystkich dystrybutorów i co ciekawe połowa z nich reprezentowała Japonię i Chiny. To bardzo obiecujące rynki, a nasze urządzenia znajdują tam zastosowanie w przemyśle (m. in. przy analizie gazów).

Elementem rozwoju spółki jest budowa nowego zakładu produkcyjnego w Ożarowie Mazowieckim. Na jakim etapie znajduje się inwestycja?

Trwają roboty budowlane. Na obecnym etapie instalujemy pompy ciepła. Cała inwestycja powinna być ukończona zgodnie z harmonogramem i od początku 2019 roku powinniśmy ruszyć z produkcją w nowym zakładzie. Umożliwi on produkcję nawet 100 tys. detektorów rocznie. Obecna produkcja to około 5 tys. sztuk.

Ostatnio inkubator Vigo WE Innovation został mniejszościowym udziałowcem spółki Fluence, zajmującej się rozwojem i komercjalizacją światłowodowych laserów femtosekundowych. Czy można spodziewać się kolejnych tego typu inwestycji?

Miesięcznie nasz zespół inwestycyjny przygląda się około 20-30 spółkom działającym na rynku sprzętowym. Docelowo widzimy miejsce w inkubatorze dla 4-10 firm. Działalność inkubatora polega na inwestowaniu w projekty m. in. z branż nowych technologii, innowacji, fotoniki, optyki, automatyki czy robotyki. Na pojedynczy projekt zamierza przeznaczać kwoty w przedziale 0,5 – 5,0 mln zł. Nie wybieramy spółek za wszelką cenę. Szukamy przede wszystkim firm, którym możemy zaoferować nie tylko wsparcie finansowe, ale także merytoryczne. Jedną z takich jest właśnie Fluence. Jeśli spółka zbliżyłaby się profilem produkcji do Vigo to nie wykluczamy jej przejęcia.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: akcjonariat.pl

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 14 2017 20:30 V8.8.9-2