reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Flytronic Przemysł elektroniczny | 15 września 2016

Polscy producenci dronów są ważnym graczem na rynku globalnym

Potencjał globalnego rynku dronów szacowany jest przez PwC na 127 mld USD
Jak szacują eksperci PwC, potencjał zastosowania technologii dronowych wynosi 127 mld dol. W rankingu branż dominują infrastruktura, rolnictwo i transport. Bezzałogowce są też coraz szerzej wykorzystywane w wojskowości. Polska myśl techniczna ma na tym polu duże zasługi. Producenci z Grupy WB dostarczają drony polskiej armii i startują w przetargach na wyposażenie armii zagranicznych.

– Rynek bezzałogowców rozwija się zarówno w Polsce, jak i na świecie. Myślę, że to jest przyszłość. Niedługo niebo będzie usiane bezzałogowcami na całym świecie – mówi agencji Newseria Biznes Dawid Bielecki, dyrektor ds. szkoleń i eksploatacji systemów bezpilotowych w Grupie WB. – Zmieniają się przepisy, regulacje, wszystko po to, żeby ułatwić pracę tych maszyn.

Drony, początkowo produkowane dla wojska, dziś znajdują coraz szersze zastosowanie.

– Drony to latające oczy, które są potrzebne zarówno na rynku cywilnym, jak i wojskowym. Jedyna różnica jest taka, że do cywilnego wykorzystania są samoloty nieuzbrojone, ale możliwości są bardzo podobne. Na przykład możemy używać kamer termowizyjnych i w wojsku, i do działań cywilnych – mówi Bielecki.

Z raportu PwC wynika, że dziś potencjał komercyjnego wykorzystania bezzałogowców przekracza 127 mld dol. Na pierwszym miejscu pod względem skali takiego zastosowania znajduje się branża infrastrukturalna (45 mld dol.), a na kolejnych rolnictwo (32 mld) i transport (13 mld). Pomysły na wykorzystanie dronów ma coraz więcej branż. Urządzenia te mogą transportować, zdobywać dane, monitorować uprawy, a także uczestniczyć w precyzyjnych działaniach operacyjnych.

– Latające oczy to jest to, czego brakuje najczęściej operatorom, żołnierzom na polu walki, żeby zobaczyć, co się dzieje kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów od nich. Możemy te „oczy” również uzbroić. Nie tylko możemy za ich pomocą widzieć, lecz także atakować – mówi dyrektor w Grupie WB.

Na produkcję dronów stawia także Grupa WB. Polska armia wykorzystuje na swoje potrzeby bezzałogowiec rozpoznawczy FlyEye. Urządzenia te były stosowane m.in. podczas misji w Afganistanie.

– Produkujemy sprzęt na potrzeby klienta wojskowego na rynku polskim. Jest to sprzęt całkowicie polski, polska myśl techniczna, a możliwości jej rozwoju są ogromne – mówi Dawid Bielecki. – W Grupie WB Flytronic zajmuje się i będzie się zajmował systemami bezpilotowymi różnych klas. Zaczęliśmy od systemów klasy miniaturowej, w tej chwili jest cała rodzina bezzałogowców i tę rodzinę będziemy rozwijali na bieżąco.

Na targach zbrojeniowych w Kielcach Grupa WB zaprezentowała bezzałogowiec FT-5 Łoś w kategorii broni taktycznej krótkiego zasięgu. W zależności od potrzeb zamawiającego urządzenie to może być wyposażone w różne systemy, np. rozpoznawczy czy do przenoszenia uzbrojenia.

Urządzenia firmy Flytronic trafiają także na rynki zagraniczne. Firma liczy na dalszą intensywną ekspansję, m.in. dzięki podpisanej w lipcu umowie z Agencją Wsparcia i Zaopatrzenia NATO, która kontraktuje usługi i towary na rzecz armii należących do Paktu Północnoatlantyckiego. Od 1 sierpnia to Agencja jest odpowiedzialna za zawieranie umów na serwis, naprawy i dostawę części zamiennych do bezzałogowców FlyEye. Grupa WB może w ten sposób dotrzeć na rynki, na których samodzielnie trudno byłoby jej zadebiutować.

Źródło: Newseria

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-2