reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© politechnika_rzeszowska Przemysł elektroniczny | 15 czerwca 2016

Wielki Szlem łazików marsjańskich

Zespoły z całego świata, konstruujące łaziki marsjańskie, będą mogły zbierać punkty w lidze Rover Challenge Series. Złożą się na nią zarówno lokalne zawody robotyczne, jak i prestiżowe: URC i ERC.
Obecnie najbardziej znane zawody łazików marsjańskich, konstruowanych przez studenckie zespoły to University Rover Challenge (URC) i European Rover Challenge (ERC). Pierwsze od 2007 roku, na początku czerwca odbywają się w amerykańskim stanie Utah. Drugie - od 2014 roku - na początku września w Polsce. Wkrótce ich liczba może jednak wzrosnąć.

W związku z rosnącą popularnością obydwu konkursów ich dyrektorzy: Łukasz Wilczyński (ERC) i Kevin Sloan (URC) powołali ligę Rover Challenge Series, którą będzie zarządzała globalna organizacja The Mars Society. Liga ma podnosić rangę zawodów, promować współpracę międzynarodową w ich organizacji oraz rozszerzać ideę konkursu na inne kontynenty w najbliższej przyszłości.

- Drużyny robotyczne mają coraz wyższy poziom, a my musimy coraz wyżej stawiać im poprzeczkę. Mamy też coraz więcej zespołów. W pewnym momencie nastąpi sytuacja, kiedy obydwa konkursy nie będą w stanie przyjąć nowych zespołów. Będziemy mogli dopuszczać do nich tylko najlepszych i organizować jakąś formę eliminacji - wyjaśnił w rozmowie z PAP dyrektor ERC Łukasz Wilczyński z Europejskiej Fundacji Kosmicznej.

Pomysł ligi - jak mówił - powstał, aby dodatkowo zmotywować drużyny i pomóc im. - Do zawodów zgłasza się sporo drużyn np. z Indii czy Bangladeszu, Australii. Dla nich wszystkich wyprawa do USA czy do Polski, to jest jednak bardzo duży wysiłek finansowy. Drugi powód jest taki, że - jako organizatorzy - chcieliśmy inspirować się nawzajem, podnosić nasze możliwości i ujednolicać obydwa konkursy - wyjaśnił Wilczyński.


- Inspirowaliśmy się zasadami rządzącymi w tenisie - opisał rozmówca PAP. Tak jak tenisiści walczą w zawodach Wielkiego Szlema: Australian Open, French Open, Wimbledonie i US Open, oraz serii bardziej i mniej prestiżowych turniejów, tak - na podobnej zasadzie - będą rywalizowali konstruktorzy łazików.
- Nie chcemy, aby konkursów było zbyt dużo. Będzie więc tych kilka najważniejszych konkursów otwartych jak URC i ERC, aby zachować ich prestiż. To będzie taki nasz Wielki Szlem - mówi Wilczyński. Twórcy ligi - do grona najważniejszych zawodów - zamierzają dołączyć Asian Rover Challenge - ARC, które miałby się odbywać w jednym z państw azjatyckich. Ich lokalizacja nie jest jeszcze przesądzona, bo w grę wchodzi też Australia.

Pod koniec czerwca - w brytyjskim Manchesterze - odbędą się też pierwsze - lokalne - zawody łazików United Kingdom Rover Challenge (UKRC). Będzie pierwszym z mniejszych konkursów, przeprowadzanych w ramach ligi. Każdy z konkursów będzie miał inne warunki uczestnictwa i punktację, która - na potrzeby ligi - będzie ujednolicona.

Jak wyjaśnia Wilczyński, obecnie w Polsce jest 26 zespołów, które konstruują łaziki marsjańskie. - W tym roku podczas ERC zaprezentujemy raport, podsumowujący potencjał polskich drużyn robotycznych. Wśród dotychczasowych konstruktorów są osoby, które znalazły zatrudnienie w firmach polskiego sektora kosmicznego np. SENER Polska. Niektórzy założyli swoje firmy i działają na rzecz większych partnerów. Dla nas ważne jest, aby zatrzymać tych, którzy chcą odejść z Polski - podkreśla dyrektor ERC.

Trzecia edycja European Rover Challenge odbędzie się na Podkarpaciu w Centrum Wystawienniczo – Kongresowym w Jasionce między 10 a 12 września.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-2