reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© rangizzz dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 13 maja 2016

Wykład ABB i Renex na TEC Warszawa 2016

Przemysł elektroniczny to bardzo obiecujący rynek dla robotyki. Jeśli chcecie się dowiedzieć, na jakie rozwiązania jest popyt teraz, a jakie właśnie zyskują na popularności – koniecznie przyjdźcie na ten wykład.

Targi i seminarium dla branży elektronicznej – TEC Warszawa 2016– odbędą się już w czwartek, 19 maja w hotelu Sound Garden w Warszawie. Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do uczestnictwa w wystąpieniu inaugurującym to wydarzenie. Jakub Stec, ekspert firmy ABB, poprowadzi wykład „Robotyzacja produkcji w przemyśle elektronicznym”. Towarzyszył mu będzie Tomasz Wierzbicki z firmy Renex.

Przypominamy o darmowej rejestracji na TEC Warszawa 2016 przez naszą stronę internetową, a już teraz czas na krótką rozmowę z Jakubem Stecem.

evertiq.pl: - O czym będzie wykład?

- Jakub Stec, ABB: - Temat robotyzacji w przemyśle elektronicznym jest bardzo szeroki, ale chciałbym przede wszystkim pokazać, jak aktualnie wygląda ten rynek, jakie są jego możliwości, zarówno jeśli chodzi o Polskę – chociaż akurat te dane są zazwyczaj nieco przekłamane w stosunku do danych światowych – jak i szerzej, w odniesieniu do Europy Zachodniej i całego świata. Na podstawie raportu IFR (International Federation of Robotics) omówię sprzedaż i tendencje rynkowe – na które typy robotów dla branży elektronicznej popyt będzie rósł najszybciej.

Chciałbym też odnieść się do wyzwań i możliwości, jakie stoją przed branżą robotyki. Nawiążę przy tym np. do głośnych planów firmy Foxconn, największego na świecie producenta elektroniki, która zapowiadała wprowadzenie w ciągu trzech lat miliona robotów do swoich fabryk. Oczywiście nic takiego nie nastąpiło, zresztą od początku ten projekt nie miał szans na realizację. Wynika to m.in. z tego, że istniejące rozwiązania nie nadążają za wymaganiami rynku, czyli mamy problem ze zbyt małą uniwersalnością czy zbyt słabymi systemami wizyjnymi.

Z kolei pozytywny przykład to linia montażowa człowego niemieckiego producenta żelazek. Firma w swojej fabryce w Niemczech ma około 70 robotów w jednej linii, które produkują około 15 modeli żelazek. Wszystko jest w pełni zautomatyzowane, całkowicie odgrodzone – człowiek nie ma tam dostępu. Uczestnicy wykładu będą mogli obejrzeć film prezentujący taki sposób produkcji.

- Jeśli chodzi o tendencje w robotyce dla przemysłu elektronicznego – czego możemy się spodziewać?

- Obecnie na topie są roboty kolaboracyjne, czyli takie, które są w stanie bezpiecznie współpracować z człowiekiem bez wygrodzeń. Koncepcja robotów współpracujących zakłada, że nie zastępują ludzi we wszystkim, ale przejmują część obowiązków, by maksymalnie uprościć pracę. Ten obszar ma olbrzymi potencjał, ponieważ oferuje większe możliwości np. poprzez zwiększenie uniwersalności stanowisk czy łatwość przezbrajania

- Czy opłaca się zastępować ludzi robotami przy produkcji elektroniki?

- Opłaca się i to od bardzo dawna, tylko zależy gdzie. Kraje zachodnie, głównie ze względu na koszty pracy, już w dużej mierze zrobiły to wcześniej. Początkowy koszt inwestycji jest bardzo wysoki, ale szybko się zwraca – powszechnie przyjmuje się, że robot ma kosztować tyle, ile rok pracy człowieka na linii.

Rośnie zarówno uniwersalność robotów, jak i koszty pracy. To sprawia, że roboty sprawdzają się wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia ze zmienną, średnioseryjną produkcją. Przy bardzo dużych wolumenach produkcji sprawdza się zwykła automatyka – robot jest uniwersalny i łatwo go przeprogramować, ale nie jest tak wydajny jak chociażby dedykowane maszyny dla branży elektronicznej.

Na rynku elektroniki widzimy jedne z najlepszych perspektyw wzrostu, szczególnie w Chinach, gdzie ABB jest mocno obecne: w 2009 roku otworzyliśmy tam fabrykę robotów i mamy tam jedno z naszych centrów produkcyjno-rozwojowych. Na pewno można się spodziewać coraz częstszego wdrażania robotów do lutowania selektywnego i właśnie robotów współpracujących.

- W których obszarach jest jeszcze najwięcej do zrobienia, jeśli chodzi o roboty?

- Na pewno do poprawy są systemy wizyjne. ABB współpracuje w tym celu z firmą, która wykorzystuje algorytmy tzw. głębokiego nauczania. Ale robią to także nasi konkurenci, np. FANUC, tym problemem zajmuje się także Google.

Chodzi o wykorzystanie sieci neuronowych i algorytmów głębokiego nauczania, żeby nauczyć roboty widzieć tak, jak widzą ludzie. Szczególnie istotne jest rozpoznawanie w systemach wizyjnych 3D tak, by maszyna była w stanie poprawnie rozpoznać nawet przekrzywione elementy. To jest problem wciąż trudny do rozwiązania i jest to poważne wyzwanie, a mówimy tu zarówno o dużych aplikacjach, np. wybieranie części samochodowych z koszy, ale i drobnych komponentach.

Dochodzi do tego nauka samego robota, aby, gdy już znajdzie dany element, sam wiedział, gdzie ma go zamontować. A najlepiej, żeby sobie wszystkie potrzebne ruchy od początku do końca sam zaplanował. Czyli mówimy: masz pobrać element, włożyć tutaj, a całą resztę zrób sobie sam. I jeśli to się uda, to powiem, że będzie to prawdziwa rewolucja.

- Dziękuję za rozmowę!

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
December 08 2016 23:17 V7.6.3-2