reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© beatricee _dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 07 kwietnia 2016

Helioenergia: nanotechnologia dla elektroniki

Pasty i tusze z nanosrebrem to wciąż nowość na rynku elektronicznym. Tymczasem polska firma z powodzeniem wytwarza już takie produkty i szuka rynków zbytu.
Pasty i tusze na bazie nanoproszków srebra, oraz farby – wykonane również z zastosowaniem nanotechnologii – produkuje niewielka firma Helioenergia. Nowoczesną technologię produkcji opracowano w Instytucie Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME). Technologię udało się rozwinąć do skali przemysłowej dzięki wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Demonstrator+. Projekt „Pasty na bazie nanoproszków srebra do zastosowań w elektronice i elektroenergetyce” w 2013 roku uzyskał dofinansowanie w wysokości 4,95 mln PLN. W efekcie prac konsorcjum, do którego przystąpiło m.in. ITME oraz Politechnika Warszawska, firma Helioenergia dysponuje dzisiaj laboratorium i urządzeniami pozwalającymi na produkcję farb, past i tuszów z nanosrebrem w ilości, która zaspokaja potrzeby rynkowe. Pierwszym etapem jest jednak półprodukt, czyli nanoproszek srebra.

- Udała nam się najważniejsza rzecz, czyli przeskalowanie produkcji nanosrebra – opowiada Olgierd Jeremiasz, wiceprezes spółki Helioenergia. – Przez cały okres projektu mieliśmy wsparcie naukowe pracowników Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych oraz Politechniki Warszawskiej. Dzięki opracowaniu własnych urządzeń i metody produkcji udało się nam powiększyć produkowane ilości i teraz wytwarzamy 100-200 g dziennie, przy pracy na jedną zmianę. Nie ma też przeszkód by to tempo zwiększyć – wyjaśnia nasz rozmówca.

Nanoproszek srebra powstaje w laboratorium Helioenergii, które uruchomiono latem zeszłego roku. – Mamy około 300 m kw. powierzchni produkcyjno-magazynowej i 100 m kw. zaplecza biurowo-socjalnego. Dysponujemy pomieszczeniem czystym, w którym działa laboratorium ogólnochemiczne, następnie jest pomieszczenie mokre, gdzie mamy do czynienia z wodą do produkcji nanosrebra, a produkt końcowy powstaje w tzw. pomieszczeniu gorącym. I na koniec przechodzimy do badania jakości, którego najważniejszym elementem jest skaningowy mikroskop elektronowy – opowiada Olgierd Jeremiasz.

Nanoproszek srebra to tak naprawdę półprodukt, na bazie którego można potem tworzyć farby, pasty lutownicze czy tusze wykorzystywane przez przemysł elektroniczny. Co prawda niektórzy klienci Helioenergii decydują się na zakup nanosrebra i na jego bazie tworzą własne rozwiązania, ale wiceprezes spółki zwraca uwagę, że Helioenergia chce oferować produkty końcowe. – Sukces rynkowy zależy od tego, czy uda nam się pokazać klientom konkretne aplikacje, a nie tylko półprodukt, czyli nanosrebro. Naszym celem jest więc stworzenie past oraz tuszy których parametry będą idealne do danych zastosowań i mamy na to kilka pomysłów – zdradza Jeremiasz. Jeden z nich to zastosowanie nanoproduktów firmy przy produkcji szkła przewodzącego. Naturalnie takie rozwiązanie znane jest chociażby ze smartfonów, ale inżynierowie Helioenergii myślą raczej o większych powierzchniach. Można by wówczas opracować np. inteligentne okno, które będzie reagowało na zmiany oświetlenia, odpowiednio przyciemniając lub rozjaśniając szkło. Takie rozwiązanie wymaga metalizowania dużych powierzchni, a ścieżki przewodzące musiałyby być niewidoczne dla oka – i właśnie nad takim rozwiązaniem pracuje polska spółka.

Kolejny sektor, który mógłby skorzystać na używaniu nanoproduktów to fotowoltaika, i to ta klasyczna, oparta na krzemie. – Nanosrebro dodane do past poprawia parametry, można by więc pomyśleć o cieńszych ścieżkach przy zachowaniu rezystancji, albo nawet jej zmniejszeniu. W tej branży walka idzie o poprawę na poziomie promili, a każda zmiana wydajności na lepsze przekłada się na konkretne pieniądze – mówi Olgierd Jeremiasz. Jednak wejście na ten akurat rynek może być bardzo trudne, bo w Europie producenci krzemu do fotowoltaiki nie są zbyt liczni, a producenci past dla tej branży działają w niej od lat i uszczknięcie swojego kawałka tortu będzie niełatwym zadaniem.

Reasumując, pasty i tusze z nanosrebrem to materiały do niszowych zastosowań, np. do układów działających w wysokich temperaturach, do łączenia elementów mocy, do zastosowań medycznych czy do nanoszenia na mniej oczywiste w przypadku elektroniki materiały, takie jak szkło i ceramika. Rynek jest więc wciąż na wczesnym etapie rozwoju i trzeba dobrze szukać klientów zainteresowanych produktami firmy. – Polski rynek jest niewielki, na razie wysyłamy próbki np. do działów badawczo-rozwojowych dużych firm. Chcemy jak najwięcej się pokazywać, także zagranicą, uczestniczyć w targach branżowych czy konferencjach. Wstępnie odpowiedź rynku jest dobra, ale dopiero następne kilka lat przyniesie odpowiedź czy udało nam się rozruszać sprzedaż. Obecnie jest to nasze najważniejsze zadanie – stwierdza Olgierd Jeremiasz.

Foto: © Helioenergia

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
December 08 2016 23:17 V7.6.3-2