reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© xdew77 dreamstime.com Przemysł elektroniczny | 09 marca 2016

Czas na inwestycje, roboty: do roboty!

Kiedy oczy przedsiębiorców i inżynierów z całego świata skierowane są ku rewolucji przemysłowej 4.0, w Polsce mówi się o widmie pułapki średniego dochodu. Wzorem krajów rozwiniętych, by w nią nie wpaść, konieczne jest otwarcie na innowacje, których częścią jest m.in. robotyzacja i automatyzacja procesów produkcji. Tu jednak potrzebne są inwestycje.
Jak wynika z danych z raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki w Polsce, na 10 tys. pracowników zatrudnionych w przemyśle wytwórczym przypadają 22 roboty. To mało w porównaniu ze średnią światową, która wynosi 66. To również niewiele w porównaniu z krajami ościennymi, które mają podobną historię jak Polska np. w Czechach na 10 tys. pracowników przypadają 82 roboty, na Słowacji 88, a w Niemczech 292. W Polsce niski poziom robotyzacji widoczny jest m.in. w przedsiębiorstwach z sektora produkcji żywności i napojów, które realizują aż 18 proc. całej krajowej produkcji.

- Choć Polska jest siódmym największym producentem żywności w Unii Europejskiej i ósmym największym jej eksporterem, z danych Międzynarodowej Federacji Robotyki wynika, że w 2011 roku w sektorze dóbr konsumpcyjnych zainstalowano zaledwie 12 robotów – mówi Łukasz Drewnowski kierownik sprzedaży i marketingu Lokalnej Jednostki Biznesu Robotyki ABB. – To niski wynik, szczególnie biorąc pod uwagę poziom zrobotyzowania tego sektora w innych krajach, które poprzez wykorzystywanie nowych technologii budują przewagę konkurencyjną – dodaje Łukasz Drewnowski z ABB.

Ze względu na potencjał Polski, czołowi producenci w szybkim tempie wprowadzają na nasz rynek najnowsze produkty. Przykładem jest robot YuMi (z ang. You and Me) produkcji ABB, pierwszy na świecie, w pełni współpracujący z człowiekiem robot. Zastosowane rozwiązania technologiczne pozwalają maszynie naśladować ludzkie ruchy, a dzięki temu składać małe elementy, podawać je człowiekowi na linii produkcyjnej, zachowując przy tym logiczną przewidywalność zachowań. Robot może być zaprogramowany do wykonywania wielu różnych funkcji, potrafi np. nawlec igłę.


© ABB

W ostatnich latach obserwujemy wzrost procesów automatyzacji produkcji w przedsiębiorstwach. W ten sposób przewagę konkurencyjną budował np. należący do międzynarodowej Grupy Strauss producent kawy Strauss Cafe Poland, który zbudował system na bazie manipulatorów firmy ABB. Celem inwestycji było osiągniecie sumarycznej wydajności paletyzacji w ilości ok. 60 kartonów na minutę, przy jednoczesnej obsłudze do 50 palet na godzinę- mówi Drewnowski.

Według 42% ankietowanych przez Deloitte menedżerów w ciągu najbliższych trzech lat nastąpi znaczący lub umiarkowany wzrost automatyzacji procesów. Co więcej, wbrew obiegowym opiniom, większa automatyzacja będzie iść w parze ze zwiększonym zatrudnieniem. Roboty stają się bowiem nowym typem zasobów, którymi zespoły HR muszą nauczyć się zarządzać i włączać je w procesy w firmie – mówi Magdalena Burnat-Mikosz, partner, lider w zakresie B+R i innowacyjności w Polsce, Deloitte Innovation Consulting, powołując się na wyniki najnowszego globalnego raportu Deloitte „Human Capital Trends 2016.”.

Wśród polskich studentów widać wzrost zainteresowania technicznymi kierunkami studiów, także związanymi z produkcją przemysłową. Wprawdzie, jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na przestrzeni ostatnich sześciu lat liczba wszystkich studentów w kraju spadła o ponad 20 proc., jednak takiego trendu nie odczuwają renomowane uczelnie techniczne. Na kierunek mechatroniki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie w ostatnim naborze przyjęto o 28 proc. więcej studentów niż roku akademickim 2009/2010.

- Obserwujemy wyraźne zainteresowanie podjęciem studiów na kierunku mechatroniki. Od roku akademickiego 2010/2011 liczba studentów utrzymuje się na stałym poziomie i oscyluje wokół 120 osób – mówi ppłk dr inż. Wojciech Kaczmarek, kierownik zespołu mechatroniki WAT. - Tendencja ta jednak mnie nie dziwi, bowiem doświadczeni w robotyzacji i automatyzacji procesów produkcji studenci jeszcze na studiach są rozchwytywani przez pracodawców.

Uczelnia dba też o dostęp do najnowszych technologii i prowadzi zajęcia praktyczne. W zeszłym roku Akademia wzbogaciła się o nowe laboratorium robotyki. W sumie na dwóch piętrach Wydziału Mechatroniki i Lotnictwa stanęło 15 robotów. ABB dostarczyła tam 4 nowoczesne urządzenia, dodatkowy osprzęt i oprogramowanie. To jeden z największych i najnowocześniejszych obiektów akademickich tego typu w Europie. Nie jest więc zaskakujące, że 94 proc. absolwentów WAT odpowiedziało, że w obliczu ponownego wyboru studiów zdecydowałoby się na tę samą uczelnię.

Zainteresowanie robotami przemysłowymi jest w Polsce duże. Mamy dostęp do wykwalifikowanych kadr i najnowszych technologii i choć robotów jest wciąż bardzo mało, to jak wynika z raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki szacowany średnioroczny wzrost liczby instalacji robotów w naszym kraju utrzymywał się w ostatnich kilku latach na wysokim poziomie 22 proc. - Wzrost procesów automatyzacji i liczby robotów w Polsce w ostatnich latach wynikał m.in. z możliwości uzyskania wsparcia finansowego ze środków unijnych, które płynąć do nas będą przez następne lata. Niewątpliwie, zarówno dotacje, jak i zachęty podatkowe stymulujące nakłady na bardziej zaawansowane technologie mogą podnieść poziom nasycenia robotami w najbliższej przyszłości. Ważne jest jednak, by automatyzacja procesów produkcyjnych była jednym ze sposobów realizacji strategii zarzadzania firmą, uwzgledniającą istotność zastosowań przełomowych rozwiązań technologicznych w budowie wartości. Systemowe i systematyczne działania rozwojowe, oparte kierunkowo na 10 Typach Innowacji (metodyce Doblin/Deloitte stworzonej na podstawie ponad 30 lat badań) niewątpliwie będą sprzyjać wzmocnieniu pozycji konkurencyjnej, poprzez zdobycie nowych rynków (nowe obszary działalności), wykreowanie nowych strumieni przychodów (inne kanały sprzedaży) czy umocnienie relacji z konsumentem (customer engagement) – mówi Magdalena Burnat-Mikosz, partner, lider w zakresie B+R i innowacyjności w Polsce, Deloitte Innovation Consulting.

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-1