reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
© Trineo Przemysł elektroniczny | 17 grudnia 2015

Innowacyjny system alarmowy gdyńskiej spółki

Młoda gdyńska firma Trineo wprowadziła już na rynek pierwszy produkt, drugi pojawi się w sprzedaży lada chwila, a w planach jest rozwój na rynkach zagranicznych.
Założyciele Trineo postanowili wykorzystać swoje kilkunastoletnie doświadczenie w branży security tworząc własne rozwiązania. Wiosną tego roku spółka wprowadziła na rynek pierwszy produkt, czyli detektor ruchu – Trineo Move wraz z aplikacją. – Nasz innowacyjny pomysł polega na tym, aby użyć smartfona jako centralki i kamery systemu alarmowego – mówi Piotr Orzechowski, prezes firmy Trineo i pomysłodawca całego systemu. Zastosowanie nieużywanego smartfona (lub kupno nowego, niedrogiego urządzenia) znacznie obniża koszty całego systemu, a w dodatku jego instalacja jest niezwykle prosta – podkreśla Orzechowski. Prezes Trineo zwraca też uwagę na fakt, że system fotografuje włamywacza i natychmiast przesyła zdjęcia właścicielowi chronionego obiektu.

– Optyka i układ wykrywający ruch w naszym detektorze produkowana jest przez jednego z czołowych dostawców tego typu komponentów na świecie. My dodaliśmy oprogramowanie oraz własny moduł radiowy, w którym komunikacja oparta jest o technologię Bluetooth Smart – opowiada Piotr Orzechowski.

Debiut systemu alarmowego gdyńskiej firmy miał miejsce podczas targów CeBIT w Hannowerze. Trineo znalazł się tam jako jedna z firm działających w ramach Inkubatora Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego (PPNT) w Gdyni. – Plusem bycia inkubowaną firmą jest to, że Park wspiera między innymi działania promocyjne. Mieliśmy więc sposobność zaprezentowania naszych produktów na targach CeBIT, w ramach stoiska PPNT. To zaowocowało zebraniem ciekawych kontaktów, które teraz mamy nadzieję wykorzystać – mówi Piotr Orzechowski.

Najbliższe plany Trineo to wprowadzenie swojego produktu do sprzedaży na rynkach zagranicznych, w pierwszej kolejności w Niemczech i Skandynawii. W tej chwili Trineo prowadzi rozmowy z ewentualnymi partnerami, a sprzedaż powinna się rozpocząć w pierwszym kwartale 2016 roku. – Nasz produkt adresowany jest do różnych grup klientów, co z jednej strony jest plusem, bo zyskujemy szeroką bazę odbiorców, ale też, jako mała firma, musimy dobrze sie zastanowić, która grupa odbiorców ma największy potencjał i zapewni najszybszy rozwój. Na przykład w Niemczech i krajach Skandynawskich mamy nadzieję dotrzeć do ludzi, dla których częste podróże to chleb powszedni. Spore nadzieje wiążemy także z właścicielami jachtów czy kamperów, którzy zyskaliby lepszy nadzór nad swoją własnością – wyjaśnia Orzechowski.

Przy tym ostatnim zadaniu pomocny będzie kolejny produkt firmy, czyli system do ochrony osobistej. Trineo Me to pilot alarmowy do wzywania pomocy w razie zagrożenia. Niewielki pilot trzymamy w kieszeni i w razie zagrożenia przytrzymujemy przycisk przez 2 sekundy. Wówczas aplikacja w naszym telefonie wzywa pomoc, oczywiście podając dokładną lokalizację. Aplikacja Trineo Me może współpracować także z czujkami Trineo Move i właśnie taki system w bardzo prosty sposób można zamontować na jachcie. Smartfon obudzi nas, gdy ktoś niepożądany wejdzie na jacht i być może tym razem ponton nie zniknie gdzieś w mrokach mazurskiej nocy. – Można powiedzieć, że takie rozwiązanie spełnia funkcję "potykacza", czyli harcerskiego zwyczaju rozciągania sznurków z przyczepionymi puszkami przy wejściu do namiotu, ostrzegającego przed intruzem – wyjaśnia Piotr Orzechowski.



Nasz rozmówca wskazuje również na inne możliwości wykorzystania produktów Trineo. Zainstalowanie Trineo Move w domu starszej, samotnej osoby może powiadomić nas, gdy przez dłuższy, zaprogramowany czas, system nie wykrywa ruchu. Ale też poinformować, gdy taka osoba nie wraca do domu przez czas dłuższy, niż można by się spodziewać.

Jak podkreśla Orzechowski, największym problemem systemów alarmowych są fałszywe alarmy. Niektóre badania wskazują, że stanowią one nawet ponad 90% alarmów włamaniowych zgłaszanych na świecie. – Dlatego postanowiliśmy wykorzystać tradycyjny i najlepiej sprawdzony system, czyli rozpoznawanie ruchu dzięki wykorzystaniu pasywnej podczerwieni. Jak na razie technologie rozpoznawania obrazu nie są na takim etapie rozwoju, by zapewniły bezbłędne działanie systemu ochrony, natomiast zwykłe czujki ruchu sprawdzają się doskonale. Jednocześnie połączenie zalet czujek na podczerwień z możliwościami smartfona, czyli np. wizualną weryfikacją alarmu pozwoli szybko się zorientować, czy do mieszkania nie wszedł po prostu członek rodziny – mówi Piotr Orzechowski.

Foto: © Trineo

Komentarze

Zauważ proszę, że komentarze krytyczne są jak najbardziej pożądane, zachęcamy do ich zamieszczania i dalszej dyskusji. Jednak komentarze obraźliwe, rasistowskie czy homofobiczne nie są przez nas akceptowane. Tego typu komentarze będą przez nas usuwane.
reklama
reklama
reklama
reklama
Załaduj więcej newsów
November 29 2016 16:13 V7.6.2-1